Egipt - Informacje z Przekazow
Fragmenty z sesji chanellingu telepatycznego z Lucyną Łobos z 2-23-2005
( frag. materiałów informacyjnych do scenariusza filmowego, pisanego przez osobę
z Fundacji )
Pyt: Samuelu – Jak były wybudowane fundamenty Wielkiej Piramidy i co w sobie zawierają?
S: Głębokość fundamentów sięga do podstawy plaskowyżu, czyli do tego poziomu równego ziemi na którym stoi oczywiście Piramida. Fundamenty były budowane metodą drążeniową, czyli dzisiejszą metodą górniczą poprzez użycie materiałów wybuchowych. Oczywiście w tamtych czasach materiałów wybuchowych jako takich nie znano, tylko kapłani wyższej rangi wtajemniczeni w tajniki, otrzymali wiedzę jak drążyć i wykorzystać materiały wybuchowe od przyjaciół z "Drugiej Ziemi". Czyli od budowniczych którzy uczestniczyli od samego początku w budowie.
Budową fundamentów jak i kanału pierwszego zajmował się ojciec Cheopsa Snefru, i to on dostawał przekazy od "Białego Bractwa" jak należy fundament budować. Głębokość tego fundamentu była do głębokości plaskowyżu. Dopiero kiedy byli na głębokości podstawy plaskowyżu, wtedy dopiero zaczęli wlaściwą budowę czyli – części podziemnej Piramidy. Część podziemna składała się z korytarzy i komnat. Komnaty były stosunkowo nieduże. Budowano to w bardzo prosty sposób. Komnaty rozplanowano tak, żeby były na odpowiednią wysokość czyli nie za wysokie i nie za niskie.
Następnie montowano stropy. Stropy były budowane z tego samego kamienia co byla budowana piramida. Już wtedy sprowadzano kamień z drugiej strony Nilu. Musiały to być dlugie wąskie bloki tak żeby można było kłaść je na wybudowane już korytarze i komnaty. Do spojenia stropu używano "lasera" - wyglądało to tak jakby ktoś spawał- i tym zajmowali się "Biali Bracia". I w taki oto sposób poziom po poziomie, część podziemna Piramidy rosła do góry, ale żeby zostawić dla potomnych zagadkę to trzeba było jeszcze boczne ściany tak ukształtować żeby to wygladało jakby to były bloki kamienne.
Legenda:
A - Wejście główne
B - Komnata królowej
C - Komnata króla
D - Korytarz
E -Tunele wychodzące w stronę świętych gwiazd dla Egipcjan
F - Komnata nad komnatą królewską
G - Tunel wykopany prawdopodonie przez złodziei
H - Ślepy tunel
I - Fałszywa komnata dla oszukania złodziei
Nie było żadnych bloków kamiennych! Ten kamuflaż był zrobiony tak, że został wykuty w skale. Boczne ściany części podziemnej, to jest lita skała, tylko tyle, że wyglada jakby to były kładzione bloki. Nadwyżkę z wydobytych kamieni z części podziemnej, użyto do budowy pierwszego koryta wody. Do budowy części podziemnej nie potrzeba było wody, gdyż nie potrzeba było studzić bloków. Wymiary bloków podziemnych czyli ścian bocznych nie posiadają takich dokładności jak część górna, czyli Piramida.
Teraz opiszemy jak było budowane koryto wodne doprowadzone do Piramidy?
Otóż - jedna część kopaczy budowała część podziemną, a druga część kopaczy kopała koryto wodne. Wiadomo jest, że gdyby do przekopanego koryta doprowadzić wodę z Nilu to ziemia by wchłonęła wodę. Trzeba było obudować koryto wodne. Posłużył do tego kamień który był wydobyty z wykuwania części podziemnej. Spojeniem tego koryta czy też tych kamieni zajmowali się ludzie moi kochani. Gdyby się dostać do tego koryta wodnego które jest obecnie przysypane – to można by zobaczyć jak woda dopływa do jednej części komnaty podziemnej samej piramidy. Tej komnaty która jest zalana wodą. Ta komnata która jest zalana wodą łączy sie z korytem wodnym, który ma połączenie z Nilem. Koryto wodne nie jest szerokie, będzie mieć szerokość około półtora metra.
I tak jak powiedziałem, uszczelnianiem kamieni i zrobieniem odpowiedniej zaprawy zajmowali się ludzie. Do tego słuzyla zaprawa-słuchajcie uważnie jaka zaprawa? Była zrobiona z żywicy, smoły, kurzego białka z jajek oraz kitu pszczelego. Taka zaprawa może przetrwać kilkaset tysiecy lat, a nie tylko kilka tysięcy lat. Kiedy ściany i podłoże było już uszczelnione, można się było zająć przykryciem koryta wodnego następnymi kamieniami. Te już były uszczelniane nie tak dokładnie jak podłoże i boczne ściany koryta. Do tego celu użyto tylko białka kurzego i kitu pszczelego bo w owym czasie kiedy była budowana piramida hodowano pszczoły. Pszczoły dawały nie tylko miód ale też lekarstwo, a kit pszczeli był wykorzystywany właśnie do takich celów jak uszczelnianie pewnych elementów kamiennych. Kiedy już to koryto wodne zostało uszczelnione i przykryte, zasypano je ziemią i czas najwyższy nadszedł, aby połączyć je z Nilem. Tak też uczyniono. Koryto napełniło się wodą. Przy samej Piramidzie zostało tylko jedno oczko otwarte, czyli tak zwana studnia z której można było czerpać wodę. Było to jedno główne koryto gdzie dopływała woda. Następne dwa powstaly póżniej i były już budowane jednocześnie, kiedy była budowana sama Piramida. Połączenie się, czy przekopanie się, żeby zalać piramidę podziemną nastąpiło wtedy, kiedy Piramida nadziemna została ukończona. Wtedy dopiero zalano jedną komnatę i odcięto dojście do tej, tak zwanej studni. Przykryto ją kamieniem i zasypano piaskiem.
Pyt: Co robiono z materiałami budowlanymi po ukończeniu budowy Piramidy?
S: Tak naprawdę, to Egipcjanie a zwłaszcza "Białe Bractwo" byli bardzo oszczędni i nie rozrzutni. Każdy materiał był skrupulatnie obliczony i wykorzystywany, a zwłaszcza drewno. Po zakończeniu budowy Piramidy Cheopsa, kiedy rozbierano rusztowanie to drewno nie było wyrzucone czy spalone ale składowane w pobliżu rozpoczetej już budowy piramidy Cheferna - czyli drewno posłużyło do budowy piramidy drugiej i trzeciej. Uzupełniany był tylko niedobór drewna, czyli jeśli coś się połamało lub zniszczyło podczas rozbiórki, to drewno było sprowadzone. A tak naprawdę, to wszystko co było wykorzystywano do budowy Piramidy Cheopsa. Nic nie zostało ani rozgrabione ani zniszczone - wszystko było składowane i przeznaczone do budowy następnych piramid. Nawet piasek który służył do podsypywania następnych poziomó w rusztowania, też był przeznaczony do budowy następnej piramidy.
Pyt: Jaki rodzaj kamienia służył do budowy?
S: Wapień Ryszardzie - to był wapień, ale tu tkwi tajemnica! - tego że ten kamień, czy bloki przetrwały do czasów dzisiejszych. Kiedy przyjrzysz się dokładnie i posprawdzasz w notatkach że kamień to wapień - ale, jest w wapieniu coś czego się nie da zbadać, są jakieś cząsteczki. Kiedy kształtowano bloki kamienne, wiesz, że bloki to były cięte laserem. Kiedy przyklada się wiązkę lasera, obojętnie do jakiego to materiału jest to przekazywane, to wtedy zachodzą związki chemiczne w tak zwanym materiale.To samo działo się z kamieniem, czyli z blokiem tym wapiennym.
Dlaczego potrzebna była woda? Otóż tak naprawdę można było ustawić ten pocięty blok kamienny i dalej ustawiać następne, a przecież było mówione, że bloki były polewane wodą. Otóż, następował następny związek chemiczny Ryszardzie. Woda zadziałała jak spoiwo i utwardziła ten wapienny kamień tak, żeby mógł przetrwać tysiąclecia. Niby proste a spędza sen z oczu naukowcom. Ten prosty eksperyment można przeprowadzić dzisiaj. Dlaczego nie wpadli na ten pomysł dzisiejsi naukowcy? Można wziąć kamień wapienny użyć lasera,a potem polewać wodą i ponownie zbadać. Będzie ten sam skład chemiczny jaki jest w blokach kamiennych Piramidy.
Pyt: Jak wyglądała konstrukcja rusztowania przy budowie Piramidy?
S: I tutaj mógłbym ciebie poprosić żebyś się przyjrzał rusztowaniu dzisiejszemu. Jest to podobna konstrukcja , czyli pietra - tylko jest różnica taka, że dzisiejsze rusztowanie jest podtrzymywane tak zwanymi podpórkami. Tamto rusztowanie musiało posiadać też wzmocnienie, bo przecież po takim rusztowaniu chodzili ludzie i zwierzeta. Do pomocy na rusztowaniach służyły zwierzęta, ale tylko lekkie, czyli osiołki, które nosiły wodę. Każdy poziom czy też każde piętro było podsypywane piaskiem i dalej rusztowanie rosło-co piętro, to podsypka. W ten oto sposób cała Piramida była nie tylko otoczona rusztowaniem, ale otulona jak kołderką z piasku. Co do podtrzymywania rusztowania, służył piasek i służyło drewno.
Sam podest każdego poziomu rusztowania nie był tak szeroki, czyli jednopasmowej ulicy. Tak musiał być zbudowany, żeby mogli się wymijać ludzie. Jedni wchodzili, a drudzy schodzili. Ruch odbywał się bez kolizji.
Prosty sposób – im prostszy, tym łatwiejszy. Ale im prostszy, tym trudniejszy do zrozumienia dla was, dzisiaj!
Pyt: Jak w tym czasie leczono chorych ludzi oraz tych, którzy ulegali wypadkom przy budowie?
S: Specjalne służby medyczne, czyli sanitarne były odpowiedzialne za życie i zdrowie czlowieka. Każdego człowieka, a nie tylko tych wysoko postawionych – robotników również. Na miejscu, czyli na Ziemi leczone były przypadki lżejsze. Używano często płynu, który był sprowadzany z drugiej planety, czyli z Aszun i był transportowany na Ziemię. Wszystkie przypadki były wtedy leczone, nawet i ukąszenia. Ukąszenia od skorpionów czy od żmiji były leczone jadem - jadem danych gadów, czy tez owadów. Taka ukąszona osoba przechodziła chorobę bardzo lekko, gdyż każdy nowo przychodzący na plac budowy otrzymywał szczepionkę przeciwko tym właśnie gadom: skorpionom i wężom. Były też muchy i pąjaki - i na to wszystko była szczepionka. Ponadto choroby były leczone ziołami które były chodowane na miejscu, na Ziemi. Przy ciężkich przypadkach, lekarstwa były sprowadzane z "Drugiej Ziemi". Wypadki złamań były leczone na miejscu. Ustawiane, usztywniane - nie stosowano tak zwanych tradycyjnych gipsów, jakie stosujecie dzisiaj . Usztywniane było tylko poprzez zamocowanie dwóch kijków i bandażowane, dlatego że noga czy ręka musiała otrzymywać powietrze,a mięśnie pracować. Ciężkie przypadki czy choroby, bo i takie były - transportowano na "Mały Księżyc", gdyż tam był tak zwany szpital ,bardzo precyzyjnie wyposażony w sprzęt i sale operacyjne. Operacje odbywały się przy pomocy, przede wszystkim, lasera. Laserowo usuwano uszkodzone organy, laserowo też naprawiano uszkodzony organ. Dbałość o człowieka była ogromna. Tego wymagali "Skrzydlaci Bracia", czyli budowniczowie Piramidy. Szkoleni byli specjalnie do tego, żeby mieć pieczę i troskę nad zdrowiem ludzi pracujacych.
Była tak zwana specjalna służba medyczna kapłanów i kapłanek.
Wypadków śmiertelnych na placu budowy, przy samej Piramidzie nie było.
Ludzie umierali w sposób naturalny. Szkolenie slużby medycznej odbywało się przez nauczycieli z "Drugiej Ziemi". Kosmiczni bracia bardzo kładli nacisk na dyscyplinę, na porządek- i to nie tylko przy budowie samej Piramidy, ale i przy zapleczu. Namioty medyków, zwierząt i ogrody – wszystko to było pod nadzorem "Skrzydlatych Braci".
Jedynie czego nie mogli nauczyć i przekazać - to, tego, że ludzie byli śmiertelni i umierali według cyklów ziemskich. Wobec "Białego Bractwa" którzy żyli bardzo długo, życie ziemskie było krótkie, ale i tak o wiele dłuzsze niż w czasie obecnym -w czasie "Ryby" i "Wodnika". Przęcietna długość życia, o ile nie było jakiejś innej potrzeby z zejścia z Ziemi, wynosila 100 i ponad 100 1at. Napewno zachodzi pytanie - co też powodowalo oprócz czystego powietrza, taką długowieczność u ludzi, czyli zwykłych śmiertelników. Otóż, dodatkowo ludzie otrzymywali minerały. Otrzymywali to, co spożywali sami bogowie a były to "pierwiastki życia" - tak to było nazywane. To było podawane tak zwanym śmiertelnikom. Oczywiście tym, którzy chcieli spożywać te pierwiastki. Na Ziemi tych pierwiastków nie brakowało.
Od przeszlo 2 tysięcy lat, istoty ludzkie przestały spożywania tych minerałów, czyli tych pierwiastków. I tutaj nie jest żadnym kłamstwem, że istoty ludzkie posiadają pierwiastek boski, czyli posiadają te same pierwiastki co posiadają przybysze z planety dawnej Nibiru, a teraz planety z pasa Oriona. W pismach zachowało się, że zrodzony przez Boga, inaczej mówiąc już drogą eksperymentu i poprzez nasienie Boga, czyli istoty przybyłej z owej planety.
Istoty ludzkie, które już były na Ziemi, były poprostu doskonalone.
To sam Bóg Najwyższy stworzył istotę ludzką, tylko bogowie mieli ją doskonalić na swój obraz i podobieństwo.
Pyt: Jakie urządzenia były stosowane do prowadzenia i kontroli budowy?
S: Komputery. Podobne komputery jakie posiadają teraz ludzie, tylko owe komputery były doskonałe, przystosowane do przekazywania informacji na dużych odległościach. Jedna komputerowa baza centralna znajdowała się na "Małym Księżycu", a druga- na Marsie, i tam specjalnie wyszkoleni informatycy ( bo tak to sie nazywa )obsługiwali komputery. Stamtąd też płynęły informacje na Ziemię. Następny taki komputer – baza, znajdował się w Sfinksie. Do dnia dzisiejszego można tam dotrzeć i zobaczyć, już nie w całości, bo pewne elementy zostały zdemontowane, ale fragment tych urzadzeń pozostał.
Dostać się tam można i wtedy można mieć potwierdzenie słów moich.
W Sfinksie znajdują się jeszcze urządzenia, które łączyły się z bazami.
Tak, że komputery nie są wynalazkiem ludzi, jest to technika z przeszłości.
Pyt: Kto jeszcze brał udział przy budowie Piramidy oprócz Egiptu?
Otóż - cała Afryka tak naprawdę była zaangażowana przy budowie Piramidy Cheopsa - tego Kodu, tego Przesłania dla przyszłości. Dostarczała drzewo, dostarczała żywność. Dużą rolę odegrała dzisiejsza Libia i Algieria, dawniej połączona jednym krajem. Następnie kraje takie jak: Synaj, Arabia Saudyjska. Liban był połączony z Arabią Saudyjską jednym krajem, dopiero póżniej zaczęto dzielić te kraje, ale cały kraj afrykański zaangażowany był w to Przesłanie. Ale nie tylko Afryka. Na budowę przybywali też z Azji i z Europy. Przypływali też z Ameryki Północnej i Ameryki Poludniowej. Dzisiaj nazwa się te ludy, ludami dzikimi, pierwotnymi - ale te pierwotne ludy miały już taką kulturę, że mogły się przemieszczać na tych prymitywnych łodziach przez Atlantyk.
....było też pytanie, kto nawiązał kontakt z Królem Afrykańskim? Nikt nie nawiązał, sam Król afrykański stawił się na miejscu budowy i chciał zobaczyć to dzieło, które wszyscy podziwiali. Kiedy przyjechał na plac budowy zobaczył córkę Cheopsa i zakochał się. Poprosił samego Faraona o rękeę córki. Faraon za zgodą córki wyraził zgodę na ten ożenek, zwłaszcza, że wynikały z tego korzyści. Błędem jest to, co mówi nauka - że córka została sprzedana afrykańskiemu władcy. Dobrowolnie wydała się za mąż. Dawny Król Afrykański pochodził z dzisiejszego Sudanu - dawna nazwa tamtego kraju lub miasta w którym mieszkał Afrykański Król, nosiła nazwę "SU". Władcy dawnych krajów, często nazywali miasta swoim imieniem i tak też uczynił Król Afryki - nadał nazwę miastu swoim imieniem. Z takiego ożenku wynikały same dobre rzeczy, gdyż zięć Cheopsa był zobowiązany do wspomagania swojego teścia przy budowie. Dostarczał to co było potrzebne, a najbardziej brakowalo żywności i brakowalo drewna. To wszystko było dostarczane - dostarczane z Sudanu. Liban i Arabia Saudyjska też ma swoją kartę zapisaną w historii przy budowie Piramidy.
Pyt: Czy synowie Cheopsa pomagali mu przy budowie?
S: Syn Chefern był młodzieńcem. Dopiero kiedy Piramida była ukończona stalł się dojrzałym mężczyzną. Chefern rozpoczynał budowę, kiedy miał okolo 40 lat i miał też synów. Jednym z jego synów jest twórca trzeciej piramidy. Oczywiście, że syn Cheopsa bacznie się przygladał i na miarę swoich możliwości pomagał swojemu ojcu, ale nie otrzymywał odpowiedzialnych stanowisk. Chefern nie brał też udziału w naradach w specjalnym namiocie. Bardzo dużo dało Chefernowi uczestnictwo i obserwowanie prac przy budowie Piramidy swojego ojca, gdyż był już mądrzejszy i wiedział jakich błędów nie popełniać i jak należy słuchać "Bialego Bractwa" i jak należy postępować z ludżmi.
Jeszcze jedna ważna sprawa, jaką można poruszyć – mianowicie: Było już powiedziane, że Cheops odszedł bardzo szybko, właściwie z dnia na dzień - tak dokładnie nie zakończywszy budowy Piramidy. Piramida stała wybudowana, ale jeszcze nie rozebrana. Trzeba było jeszcze doprowadzić do finalu, czyli postawienia Piramidy w pełnym świetle w Słońcu, oczyszczonej. I tutaj Chefern odegrał ogromnie ważną rolę. Zastąpił ojca i zarządzał przy rozbieraniu rusztowania. Rozbierał rusztowanie, składował drewno,usuwał piasek. Następnie już nadzorował przy samym oczyszczaniu Piramidy, uzupełniał braki i po kilku latach kiedy już Piramida lśniła w Słońcu, w srebrze, rozpoczął budowe swojej piramidy.
Rozbieranie Piramidy z rusztowania i oczyszczanie z piasku, trwało kilka lat. Nie stało się to tak z dnia na dzień. To co jeszcze zrobił Chefern, to doprowadził wodę, czyli zalał komnatę. Jedną zasypał od strony Sfinksa - mówię o komnatach części podziemnej od strony Sfinksa, ta komnata jest zasypana piaskiem. Od strony kanału jest zalana wodą. Następnie jednocześnie, kiedy była oczyszczana Piramida z piasku i z rusztowania, było budowane drugie koryto, które miało być doprowadzone do drugiej piramidy. Także odnoga, która prowadzi z głównego koryta do piramidy Cheferna, pochodzi od głównego kanału Cheopsa i jest do dnia dzisiejszego. Tylko z tą różnicą, że w części podziemnej piramidy Cheferna, jest pusto. Część podziemna ani nie jest zalana, ani zasypana. Kanał został odcięty, a woda wypompowana. Do piramidy Cheferna na dzień dzisiejszy nie prowadzi żaden kanał wodny.
W czasie budowy piramid nikt nikogo nie popędzał, nikt nikogo nie straszył szefem - każdy znał swoje miejsce i każdy znał swój plan - i co najważniejsze - ludzie kochali swoją Piramidę, kochali Faraona i dokładnie byli informowani co Piramida będzie znaczyła dla przyszłości. Dawniejsi ludzie z tamtych czasów już myśleli o przyszłości i losie o tych istot, które będą żyły w Erze Wodnika, bo już wtedy wiedzieli co będzie czekało Ziemię za te 6.5 tysiąca lat. Zrobili to bez przymusu,zrobili to z troski o te pokolenia w Erze Wodnika - nie chcieli żeby historia się powtórzyła.
Fragmenty sesji chanellingu telepatycznego z Lucyną Łobos z 15 marca 2005 r:
Pyt: Samuelu, do czego służyły komory wentylacyjne w Piramidzie?
Samuel: Pytasz do czego służyły komory wentylacyjne w Piramidzie Cheopsa? Zatem będę odpowiadał.
Jak już wiecie, Piramida musiała być wybudowana dokładnie i precyzyjnie. Komory wentylacyjne służyły do dostarczania powietrza i po to aby przez cyrkulację powietrza te twory, ten klucz mógł przetrwać tysiąclecia. Wystarczy trochę uruchomić wyobrażnię i można zrozumieć do czego były te komory, czy też korytarze wentylacyjne. Jak już dokładnie wiecie oboje, kamienie do budowy były polewane wodą, a woda to wilgoć. I wystarczyło by zrobić pewien eksperyment. W szczelnie zamkniętym pomieszczeniu rozlejcie wodę na posadzkę i na ściany, a zobaczycie co się będzie działo. Kiedy to woda nie będzie mogła wyparować, powstanie grzyb i nawet kamień może zacząć butwieć. To samo dotyczyło Piramidy. Piramida musiała oddychać. Czyli potrzebne były wyloty ,korytarze które będą prowadzić na zewnątrz, czyli ma być dostarczane powietrze. Komory wentylacyjne były tak zbudowane, żeby mogła być cyrkulacja powietrza. Dodatkowo jeszcze pomyślano też o istotach duchowych. Istota duchowa nie posiada materii. Żeby ułatwić kontrolę, czy też umozliwić wejście do Piramidy, do tego też służyły te komory. Czyli wszystkie istoty duchowe mogły sobie w dowolnym czasie przez te komory wentylacyjne wchodzić do tego przybytku ,do tego domu-zwiedzać ,pilnować. Tak też czyni do dnia dzisiejszego Faraon, bo Juna już nie ma. Składają też wizyty do dnia dzisiejszego inne istoty duchowe. Można to przyrównać do pewnego rodzaju rytuału religijnego. Tak to nazwali teraz ludzie.
A tak naprawdę, to komory wentylacyjne to nic innego jak cyrkulacja powietrza. Po co wam wentylatory w domach? Przecież to jest takie proste! Wystarczy tylko troszeczkę ruszyć głową i pomyśleć. Teraz spekulują, obliczają, wymyślają różne teorie, piszą prace naukowe? – i po co to wszystko?
A komory wentylacyjne – korytarze, tak były zbudowane, żeby mogł być wlot i wylot powietrza. Po to, żeby w środku nie było wilgoci, po to żeby w środku Piramida była osuszana. Tu jest cała tajemnica. Wszystko było zbudowane w prosty sposób i bardzo precyzyjnie. Na dzień dzisiejszy sen spędza z oczu naukowcom,do czego to służyły komory wentylacyjne ? Jak sama nazwa mówi – wentylacja,to była wentylacja.
Pyt: Samuelu, jak wyglądały bazy na Małym Księżycu i na Marsie?
S : Dobrze. Zaczniemy od czasów bardzo odległych, czyli cofniemy się do czasów 12 tysięcy lat przed Erą Ryby. Kiedy to jeszcze bezkolizyjnie, bez problemowo, kursowały statki pomiędzy planetą Nibiru – Marsem – Ziemią a Księżycem. Otóż, pod powierzchnią Marsa jeszcze znajdują się duże pokłady tytanu i uranu – złota tam nie ma. Otóż - tytan i uran był metalem, kruszcem bardzo potrzebnym na planecie Nibiru. Na Ziemi dopiero w czasach póżniejszych. 12 tysięcy lat przed Erą Ryby, baza była na powierzchni planety - mówię teraz o Marsie. Dopiero w latach póżniejszych, baza była budowana na Małym Księżycu i na ziemskim Księżycu. Wtedy, 12 tysięcy lat przed Erą Ryby, nie było takiej potrzeby, żeby budować bazę postojową pod powierzchnią Marsa.
Jak też wyglądała taka baza, albo bazy, bo było ich więcej? Otóż - budowle były proste, czyli posiadały kształt pólkola i były zbudowane z tworzywa podobnego do dzisiejszego szkła. Materiał był sprowadzany z planety Nibiru. I takie właśnie budowle znajdowały się na powierzchni Marsa. Były też budowane platformy lub płyty, tak jak dzisiaj w Erze Wodnika w waszych dzisiejszych czasach, płyty lotniskowe, czyli powierzchnia potrzebna do tego, żeby mogły lądować statki z planety Nibiru. Mars był tak zwaną bazą przesiadkową, postojową do dalszej podróży na Księżyc i na planetę Ziemia. 12 tysiecy lat przed Erą Ryby, planeta Mars posiadała jeszcze wtedy atmosferę i nie było potrzeby żeby budować bazy pod powierzchnią Marsa. Ale nauka, czy wiedza tych istot z planety Nibiru była już na wysokim poziomie i wedle obliczeń, stwierdzeń naukowców było wiadome, że w przyszłości istoty ludzkie osiagną taki poziom rozwoju naukowego i wiedzę, że będą lecieć na Marsa. Było też wiadome i obliczone, że planeta Mars ulegnie częściowemu zniszczeniu, to znaczy - po przelocie planety Nibiru, która okrąża wszystkie planety i Słońce i ogon ten zachaczy o Marsa. Astronauci to obliczyli że wtedy to Mars stanie się planetą martwą, ale musi pozostać dalej bazą przesiadkową , postojową. Bazą, na którą będzie można spokojnie lecieć, przesiąść się na inny statek lub odpocząć przed dalszą podróżą na planetę Ziemia lub na Ziemski Księżyc.
Kiedy doszło do tej katastrofy , która byla 12 tysiecy lat przed Erą Ryby, na tej półkuli Marsa od strony Ziemi, gdzie to właśnie zahaczyła owa planeta, czyli ogon - atmosfera została zniszczona. Od tamtych lat Mars stał się martwą planetą. I wtedy zapadła decyzja budowania baz postojowych pod powierzchnią Marsa. Była ku temu możliwość, gdyż zostały puste przestrzenie po wydobywaniu tytanu i uranu. Przy tak wysokiej technologii jaką posiadali mieszkańcy Nibiru, wybudowanie baz pod powierzchnią nie stanowiło większego problemu. Na powierzchni pozostały w dalszym ciągu tylko platformy do zatrzymywania się statków. Nawet po wylądowaniu, statek opuszcza się do pomieszczeń lub garaży, które znajdują się pod powierzchnią. Także 12 tysiecy lat przed Erą Ryby, istoty które przybywały na planetę Mars już zaczęły zamieszkiwać pod powierzchnią Marsa. Tak jest do dnia dzisiejszego. Mars, można powiedzieć jest planetą żywą, ale życie toczy się pod powierzchnią Marsa, a nie na powierzchni,gdyż na powierzchni nie ma atmosfery, nie ma tlenu.
Wtedy kiedy zeszli do podziemi, kiedy doskonalili swoje bazy, było to wszystko robione z myślą o przyszłości, z myślą, że kiedy życie na Ziemi zostanie z dziesiątkowane, kiedy to Ziemia Bogów, czyli Atlantyda zostanie zatopiona, to Przesłanie jakie było wtedy, czyli ten klucz, ten kod, jakim jest Piramida zostanie. Dlatego ten KLUCZ został przeniesiony do Egiptu, tam gdzie obecnie znajduje się centralny punkt osi Ziemi. Bo po przebiegunowaniu, kiedy to miało miejsce właśnie te 12000 lat przed Erą Ryby, centralny punkt osi Ziemi ,który jest potrzebny dla istot z Nibiru ,istot z Syriusza został przeniesiony właśnie do Egiptu - Giza tam miało być zbudowane Przesłanie. Baza na Marsie istnieje. I powiem z całkowitą stanowczością, że tam istnieje życie, tylko życie istnieje pod ziemią w dawnych kopalniach po wydobywaniu tytanu i uranu.
Teraz przeniosę się do Małego Księżyca i Księżyca ziemskiego. Nie jest już tajemnicą, że Księżyc Ziemski i Mały Księżyc i kilka innych księżyców ziemskich, to nic innego jak oderwane kawałki po rozbiciu wielkiej planety. Nazywano to kiedyś wojną Bogów, ale tak naprawdę spowodowane zostało przez ingerencję Mocy Najwyższej, czyli Boga –Boga Wszechświata, kiedy to chciał uzupełnić lub ukształtować planety w Układzie Słonecznym. Wtedy nie było życia fizycznego w materii. Dopiero to było w planie sprowadzić, ukształować i zasiedlić. Były planety Wenus i Mars i pomiędzy tymi planetami znajdowała się ta owa planeta która miała być ukształtowana, miała być stworzona do zamieszkania. Planeta ta miała mieć te same warunki, co posiadały planety inne, takie jak Merkury czy Wenus.
I trzeba było dać tylko żródła ciepła, czyli Słońce. Słońce było. Nie było planety dodatkowej, która by energetycznie odpowiadała Ziemi. Więc Moc Najwyższa czyli Bóg, spowodował eksplozję. I w tej eksplozji oderwał się duży kawał planety – i z tej planety na dzień dzisiejszy już wcześniej powstał wasz Księżyc i małe odłamki, które zostały nazwane małymi Księżycami. Dlatego to ziemski Księżyc odziałowywuje na planetę Ziemia ogromną energią, gdyż ma te same pierwiastki, tą samą energię co posiada Ziemia. Ale planeta Księżyc jest planetą martwą, gdyż takie było zamierzenie bogów. Księżyc miał służyć Ziemi energetycznie. Energetycznie też służył Ziemi tak zwany Mały Księżyc. Małe Księżyce przed kilkunastu tysiącami lat okrążały Ziemię, ale nie miały takiego wpływu energetycznego jak Księżyc duży. Na bazę postojową wybrano Mały Księżyc który znajdował się po drugiej stronie Księżyca, który go zasłaniał i był niewidoczny od strony Ziemi. Tak naprawdę nie było to wtedy potrzebne, żeby stwarzać takie zabezpieczenia, gdyż istoty ludzkie kiedy zaczęły się rozwijać i doskonalić nie były jeszcze wtedy w stanie przenosić się na inne planety lub zwiedzać kosmos. Ale wtedy już istoty z Nibiru, które to przed wieloma tysiącami lat przybyły na Ziemię wiedziały co będzie w przyszłości. Więc w trosce o siebie i o samych ludzi, zrobiono takie zabezpieczenie, co by to bylo nie do wykrycia. Tak też wybrany został Mały Księżyc po to, żeby po zakończeniu prac jakie miały być zrobione przy budowie piramid, Mały Księżyc usunąć.
To istoty z planety Oriona budowały nie tylko tą jedną Piramidę Cheopsa, ale brały udział przy budowie wielu innych takich tworów we wcześniejszych latach. I tutaj nie bedę wymieniał - począwszy od Atlantydy, a skończywszy na czasach Ery Ryby. Bo dopiero kiedy urodził się Jezus, te manifestacje i podróże ustały. Baza na Małym Księżycu była potrzebna po to , żeby w szybkim czasie przemieszczać się z bazy na Ziemię w czasie, kiedy był czas budowy.
Jak wyglądała baza na Małym Księżycu? Oczywiście Mały Księżyc był w takiej samej sytuacji jak na Mars, gdyż też nie było atmosfery, więc trzeba było wybudować bazę pod powierzchnią tej małej planety. Tam były bazy mieszkalne. Na powierzchni Małego Księżyca znajdowały się platformy gdzie mogły lądować statki, które przybywały z Ziemi. Ruch był ogromny - jedne przybywały ,a drugie odlatywały. Jeżeli nie na Ziemię, to na Marsa. Na Małym Księżycu nie znajdowała się baza główna. Główna baza znajdowała się na Marsie. Na Małym Księżycu była baza tylko pomocnicza, po to, żeby ograniczyć czas. Kiedy zakończyły się budowy trzech piramid, nie tylko Cheopsa, ale wszystkich trzech, bo istoty z tego pasa Oriona — Drugiej Ziemi, uczestniczyły w budowie wszystkich trzech piramid. Wymienieni byli tylko budowniczowie, ale piramidy były budowane przez te istoty.Głównymi budowniczymi byli wlaśnie naukowcy ,budowniczowie z Drugiej Ziemi. Kiedy została zakończona budowa trzeciej piramidy Mefisa, to zapadła decyzja usunięcia Małego Księżyca, który tak naprawdę można by przyrównać do planetoidy krążącej sobie wokół Księżyca. Ale to jest tylko fikcja, gdyż Mały Księżyc był przymocowany energetycznie do dużego Księżyca. Trzymany jakby na uwięzi. Taka byla potrzeba i nie można było dopuścić aby taka sobie planetoida krążyła wokół Księżyca, gdyż liczył się czas. Na czas budowy, kiedy na Ziemi były budowane te twory, istoty z Drugiej Ziemi pousuwały wszystkie odłamki, czyli wszystkie planetoidy pozostałe po wybuchu tej ogromnej planety z której powstała Ziemia. Kosmos w obrębie Ziemi także został oczyszczony. Pozostał Księżc i Mały Księżyc na pewin czas, który służył do pracy. Potem, kiedy piramidy były ukończone nie było takiej potrzeby, a i koszty były zbyt duże żeby demontować całą bazę na Małym Księżycu. Już wtedy było wiadomo, że istoty ludzkie osiągną taki poziom wiedzy, że polecą na Księżyc i będą oblatywać wokół Księżyca.
Jeś1iby na swej drodze spotkali taki Mały Księżyc, mogli by wylądować, i wtedy byłoby wiadome, że istnieje cywilizacja - a to nie był jeszcze czas na ujawnianie się innych cywilizacji. Czas miał nasąpić dopiero wtedy, kiedy Jezus zszedl na Ziemię. Wtedy zaczęto mówić o istotach żywych zamieszkujących niebo.
Mały Księżyc zostaje zniszczony i wokół Księżyca — i tutaj sluchaj uważnie! — wokół Księżyca krążą planetoidy, nieduże kawalki po rozbiciu. Wszelkie ślady zostały zatarte. I jeszcze jedna taka uwaga. Może to naukowcy przeoczyli, może nie chcą ujawniać, ale po drugiej stronie Księżyca, nie od strony Ziemi, tylko od strony niewidocznej Ziemi, jest też baza, która była wybudowana jako baza awaryjna, która będzie służyć istotom przybywającym na Ziemię po roku 2012. Baza ta jest kompletnie wyposażona. Naukowcy o tym wiedzą. Baza znajduje się też pod Ziemią, pod powierzchnią Księżyca, tak samo jak na Marsie. Istoty które już wylądowały na Księżycu, okrążyły Księżyc i zobaczyły, że coś tam jest - ale promieniowanie lub siła odpychania była tak ogromna, że nie byli w stanie wylądować. Istotom z Oriona pozwoliły istotom ludzkim wylądować na tej stronie Księżyca od strony Ziemi. Wszystko jest przygotowywane do roku 012. Wtedy to przybędą na Marsa istoty z Oriona. Przybędą i zatrzymają się na Księżycu. Jedni przybędą na Ziemię w sposób widzialny, inni jeszcze przybędą jako istoty niewidzialne – bez materii. I jeśli nie dojdzie do zabezpieczenia, to te istoty które przybędą, które przybywają ciągle na pomoc, będą mogły się tylko i wyłącznie przyglądać. Przyglądać się, jak istoty ludzkie giną własne życzenie. Kiedy minie ten rok 012, dla jednych tragiczny, a dla drugich może być szczęśliwy, to istoty z tych planet Syriusza i Oriona czeka ogromna praca nad porządkowaniem Ziemi i pomagania tym istotom ludzkim, które pozostaną, przeżyją. Ludzie po tym roku 012, będą zdziesiątkowani tak, jak to się stało 12 tysięcy lat przed Erą Ryby. Tak jak to się stało podczas wielkiego potopu za dni Noego. Kiedy to już Ziemia będzie uporządkowana, a uporzadkują bardzo szybko, to przy ich wiedzy, przy ogromnym nakładzie pracy – Ziemię będą mogły zasiedlić inne istoty, niekoniecznie tylko istoty ludzkie. A istoty ludzkie, które pozostaną przy życiu, będą współżyć i będą wspólnie zamieszkiwać tą planetę.
Kiedy będzie już po oczyszczeniu, to w umysłach ludzkich nastąpi tak zwane przebiegunowanie, czyli otworzy się następny procent w umyśle. Tutaj można spokojnie powiedzieć, że wejdziecie – istoty ludzkie, do Czwartego Wymiaru. Osiągniecie poziom inteligencji równy istotom z pasa Oriona i istotom z Syriusza, które na dzień dzisiejszy - jedni uważają za wielkich nauczycieli, a inni opluwają. Tak naprawdę, to ci z Syriusza odegrali w historii Ziemi ogromną rolę. Byli nauczycielami, byli zalożycielami wielu kultur i im też należy się pomoc. Na dzień dzisiejszy, to co się dzieje w umysłach ludzkich w tych dniach Ery Wodnika, można powiedzieć – istoty ludzkie cofnęliście się do czasów, kiedy pierwsi nauczyciele, pierwsi astronomowie przybyli na Ziemię – do istot prymitywnych. I tutaj należało by eksperyment ludzki powtórzyć raz jeszcze, dokonać przebiegunowania. Czy ofiar nie wystarczy wam istoty ludzkie, jakie były dane przez historię ludzkości? Ostatnią ofiarą złożoną dla ludzi był – Jezus. Ziemski Jezus, znany w czasach, kiedy przybył na Ziemię po raz pierwszy jako Pan Rozkazu czyli Enlil. Czy to wszystko mało?
Przecież ten rok 05 będzie obfitował w tragiczne wydarzenia. I tutaj ja, jako ten Opiekun Ziemi, ten który został poproszony o odpowiedź na pytania, czy jeszcze mam przemawiać - w jakim języku, co mam jeszcze powiedzieć żeby dotarło, żeby nastąpiło przebudzenie?
Oczekujecie miłości – Bóg jest miłością, ale tak naprawdę dla tych, którzy chcą tej miłości. W miłości jest też druga strona medalu, jeśli ją otrzymałeś, to także ją daj. Nasz Wielki Bóg Ojciec - Nasz Ojciec, przekaż to Ryszardzie – oczekuje młości wzajemnej, a nie tylko takiej gdzie daje.
Fragmenty z sesji chanellingu telepatycznego z L. Łobos z 24 czerwca 2003 r:
Pyt: Samuelu, jak odbywały się narady Faraona i Juno w namiocie specjalnym z gwiezdnymi braćmi?
S: Będziemy zatem mówić, co też się tam tak specjalnego mogło wydarzyć w tym specialnym namiocie. Już miałeś Ryszardzie powiedziane wcześniej, że istoty, te z pasa Oriona, z tej Drugiej Ziemi, przybywały na Ziemię żeby budować. Teraz skupię się na namiocie specjalnym – otóż, żeby mogło dojść do takiej narady, czy posiedzenia, musiało być wcześniej wszystko dokładnie przygotowane. Przygotowani: Cheops i przygotowany Juno. To już mamy za sobą. Teraz, przybywają uczeni, budowniczowie Piramidy. Jak już wiesz, statki byly różnorakie. Jedne służyly do pracy, inne były transportowe. Na Ziemię do takiej rozmowy przybywał statek, właśnie taki nie roboczy, ale transportowy i zawisał na niewielkiej wysokości nad namiotem specjalnym. Dokładnie tam, gdzie się już znajdowało to trzecie pomieszczenie. Otwierał się kanał i takim kanałem utworzonym ze swiatła, przenosili się do środka. Nie znaczy to, że przenikali przez okno, czy drzewo - nic z tych rzeczy.
Po prostu - otwierało się wejście i Oni wchodzili do środka. Czyli tak jak by spływali na obłoku. I też zasiadali przy kamiennym stole. Nie był to zwykły kamień, gdyż Cheops z bardzo ogromnym szacunkiem odnosił się do tych narad. Tam był stół zrobiony z czarnego marmuru. Takie same były i siedzenia — Kiedy to dwie istoty, Juno i Cheops byli już oczyszczeni z ziemskich bakterii, nie było takiego niebezpieczeństwa, co by mogli zarazić tymi bakteriami przybyłych gości. Więc tamci po przybyciu zasiadali do wspólnego stołu, zdejmowali chełmy i już mogli sobie swobodnie prowadzić narady. Narady znane były tylko kapłanowi Juno i Faraonowi Dopiero w drugiej kolejności przekazywali informacje budowniczym. Wszystko dotyczyło budowy Piramidy. Kiedy po kilku godzinach takich narad i podawania wytycznych, co dalej z budową - tą samą drogą, po nałożeniu już na głowę okrycia zabezpieczającego, wchodzili do swojego statku i odlatywali. Następnie Juno i Cheops jeszcze dzień odpoczywali w pierwszym pomieszczeniu, po czym wychodzili już sobie na zewnątrz.
Pyt: W jakim języku rozmawiali ze sobą?
S: W staroegipskim. Był to język staroegipski. Dle nas i dla istot z innych wymiarów, bariera językowa nie istnieje. Rozmawiamy w tym języku, w jakim dana istota jest nauczona.
Pyt: Na czym były spisywane informacje na temat budowy w trakcie narad?
S: Na niczym. Informacje były przekazywane słownie, gdyż umysły Juno i Faraona były otwarte, a narady odbywały się często. Co miesiąc były narady. Dopiero po otrzymaniu wskazówek i projektu, co dalej i jak budować, kapłan Juno i Faraon przekazywali to dalej kapłanom - pisarzom, którzy trudnili się spisywaniem całej historii na tablicach kamiennych. To było wyryte w kamieniu po to, żeby dla przyszłości było to świadectwem, jak była budowana Piramida.
Pyt: Samuelu, wiem, że nie tak prędko rozpoczęła się następna budowa – jak więc zabezpieczano materiały budowlane – przecież to było drewno.
S: Tak – wszystko się zgadza, ale zanim to surowe drewno zostało użyte do budowy, najpierw było poddane obróbce, czyli konserwacji. Jest to tak zwane bejcowanie i konserwowane w smole. Dziwi was to, że smoła i gorąc – ale kiedy jest to pociągnięte tylko cienką warstwą smoły, to smoła się wchłonie w dane drewno i nie ma lepkości. Po zakończeniu budowy, kiedy już składowano rusztowanie, żeby mogło służyć do następnej piramidy – stosowano jeszcze inne zabiegi.
Jak wiesz, pszczoły są cudownym tworem samego Boga i produkcja tego, co czynią pszczoły też jest cudownym tworem Boga. Czy znasz taki produkt jak kit pszczeli?
Otóż – jak wiesz, Egipcjanie lubili miód i wszystko co się robi z miodu. Żeby był miód, muszą być pszczoły. A tym produktem ubocznym jest właśnie kit pszczeli.
Kit pszczeli był też używany do balsamowania zwłok – ale też był używany do konserwowania drewna i też jego cieniusienka warstwa położona na drewno powodowała, że mogło ono przetrwać nawet kilkadziesiąt lat i było trwałe. I to jest cała tajemnica konserwowania drewna, które czasami jest wykopywane, chociaż minęły tysiąclecia.
Pyt: A skąd było sprowadzane drewno na budowę?
S: Właśnie – istotne pytanie, bo te gaje czy sady, czy nawet niewielkie lasy, które rosły wokół Piramidy i przy Nilu, nie mogły być wycinane gdyż, każde drzewo tam rosnące było uważane prawie ze za święte. Drzewo było sprowadzane z Afryki i przepływało Nilem. Wzdłuż Nilu drewno sobie na statkach płynęło. Spływ odbywał się statkami bez przerwy, tak jakby po pustyni poruszały się karawany – tylko z tym, że to było drewno. Ruch wtedy na Nilu odbywał się ogromny, tak jak na ruchliwej ulicy – tylko, że nie było korków.
Pyt: Samuelu, powróćmy do samego rusztowania, które było budowane na zewnątrz – a jak były tworzone komnaty?
S: Piramida była budowana strop po stropie. I kiedy był kończony jeden strop, wykanczano środek. Potem nakładano drugi strop i następne wykończenie środka. Wtedy to też ustawiano sarkofagi. Wtedy to tez w środku budowano tak zwane komory wentylacyjne – i tak strop po stropie, warstwa po warstwie, Piramida pięła się do góry. Środka, jako takiego nie budowano – czy jestem dobrze zrozumiany?
Pyt: Tak. W jaki sposób była doprowadzona woda do Piramidy z Nilu?
S: Wcześniej już były budowane kanały. Woda była istotnie doprowadzana z Nilu, ale były to kanały, które prowadziły do samej Piramidy. Wodę trzeba było nosić szybko i szybko polewać, gdyż był stawiany blok za blokiem - ta sama woda, która była czerpana do polewania, potem posłuzyła do tego, żeby jedną z trzech komnat podziemnych zalać. Zalać wodą. Odciąć drogę do tajemnej komnaty i do drugiej komnaty, która to doprowadza do Sfinksa.
Pyt: Czy do tej pory ona jest zalana?
Samuel: Jest. Cały czas zalana. I naukowcy o tym wiedzą, gdyż już sondy to namierzyły. Czyli inaczej, Piramida została prześwietlona rezonansem magnetycznym. Stwierdzono, że pod ziemią, pod Piramidą są komnaty, ale jedna jest zasypana piaskiem, a druga zalana wodą. Rzecz jasna, że rzeczą niemożliwą jest wypompowanie tej wody, gdyż dobrze rozumieją, że woda przypływa z Nilu. I teraz trzeba by było znależć tak zwaną śluzę i odciąć dopływ wody do tego kanału doprowadzającego tą wodę. I tutaj mógłby w tym wszystkim wam dopomóc kapłan Juno, gdyż on posiadał plany w którym to miejscu znajduje się tak zwana zapora.
Pyt: W czym noszono wodę do polewania bloków?
S: Były to kosze. Kosze uplecione z wikliny i oblepione gliną. Niepotrzeba było zbyt wyszukanych naczyń, to była woda potrzebna tylko do tego żeby polać taki blok.
Pyt: Czy połączenia pomiędzy Piramidą Cheopsa, a dwoma następnymi piramidami były zbudowane przed zbudowaniem Wielkiej Piramidy?
S: Oczywiście. Wcześniej już ojciec Cheopsa Snufu, budując podziemne pomieszczenia, czyli tak zwane fundamenty już zrobił połączenie z trzema piramidami, gdyż już wtedy było wiadomo, że po wybudowaniu Znaku Czasu, powstaną dwie inne piramidy. Połączenie już powstało. Już wiadomo było, że jest Wielki Labirynt i żeby zmylić naukowców z przyszłości, którzy będą węszyć i szukać, zrobiono takie labirynty. Te labirynty też się ciągną wokół Piramidy dla zmylenia potencjanych poszukiwaczy Faraona. I kiedy uda im się na przykład wejść w taki korytarz, który wiedzie do samego grobowca, to wkrótce zostanie zmylony i poprowadzony mylną drogą. Tak też zostało postanowione i tak zrobione. Tylko że owe korytarze - labirynty, które prowadzą do grobowca Faraona zostały już zbudowane przez ludzi, którzy uczestniczyli w budowie Piramidy Cheopsa. Te połączenia o których wspomniałeś, zbudował ojciec Cheopsa, Snufu.
Pyt: Czy Skrzydlaci Bracia cały czas byli przy budowie?
S: 24 godziny na dobę uczestniczyli tym dziele budowy, a że potrafili poruszać się bezszelestnie prawie, nie było to dla nikogo przykre. Cichutko nadlatywali i cichutko odlatywali. W przeciwieństwie do waszych dzisiejszych samolotów, które robią tyle hałasu.
Pyt: Samuelu, mówiłeś, że przy budowie Piramidy uczestniczyli ludzie z całego świata – jak oni się dowiedzieli o budowie tego Przesłania?
S: Proste – gdyż na Atlantydzie zamieszkiwały też cztery rasy istot ludzkich. I te cztery kolory już od Atlantydy wiedziały o tym Przesłaniu, wiedziały, że w przyszłości będzie budowana Piramida. Przecież kapłani, czy też szamani, jak to mówicie, znajdowali się na całym świecie, a kontakty telepatyczne Ryszardzie, dzisiaj są rzadkością, a wtedy, kiedy ludzie żyli na Ziemi za czasów budowy Piramidy Cheopsa, kontakty telepatyczne nie były rzadkością.
Pyt: Samuelu, czy możesz opisać jak wyglądali przybysze z Drugiej Ziemi?
S: To ja zaspokoję waszą ciekawość. Otóż rysy bardzo szlachetne. Bardzo - jak to wam wytłumaczyć? Bardzo ładnie ukształtowany nos. Duże, mądre oczy. Przeważnie były to oczy koloru czarnego, bardzo ciemnego, prawie czarnego, o jasnej karnacji skóry. Włosy, co by was mogło zaskoczyć, blond. Są to blondyni. Włosy w naturalny sposób się kręciły – tak, jak na tych figurkach – aniołkach. Te wasze aniołki są pulchne – u nich takiej pulchności nie ma, gdyż wszyscy dbają o swoje ciała i o zdrowy wygląd. Tak było i tak pozostało do dzisiaj. Co do reszty, to chyba nie muszę tłumaczyć, a karnacja skóry, to też wiadomo, że ciało było jasne. Cechował ich wysoki wzrost. Nie było wśród nich ludzi o niskim wzroscie. Dwa metry to wzrost był u nich średni. Ponad dwa metry też wynosił wzrost. Ale było to zupełnie czymś naturalnym.
Pyt: Drogi Samuelu, powróćmy proszę do tego jak cięto skalne bloki na budowie i jak je przenoszono?
S: Spróbuję to przekazać tak, aby nasze medium mogło odebrać i przekazać. Trudno powiedzieć, czy to był laser, czy też specjalne promienie energetyczne – magnetyczne. Na zasadzie magnesu. Były to światła fioletowo – jasne, czasami pojawiała się czerwień - unosiły jak w kleszczach taki już obrobiony blok, przenosiły na miejsce budowy i układały na murze Piramidy. Była to energia.
Pyt: Sobota była dniem wolnym od pracy, co wówczas robiono?
S: Każdy miał swoje zajęcia. Oczywiście, że piloci odlatywali na bazę postojową, która się znajdowała na Małym Księżycu z którego do dziś krążą wokół własnej osi rozbite kawałki.
A jak odpoczywali ludzie? Tak jak powiedziałem, kapłani oddawali się modłom, medytacjom czy też zajmowali się nauczaniem ludzi. Doglądali też ogrodów, doglądali trzody. Bywali w namiotach medyków. Kapłanki odpoczywały lub też się modliły do Bogini Izydy. Natomiast ludzie, każdy mógł robić to, na co miał w tym dniu ochotę. Nie było żadnych nakazów, gdzie trzeba bylo być podporządkowanym kapłanom czy Faraonowi. Tak wyglądał wolny dzień ludzi, którzy zamieszkiwali namioty czy okoliczne wsie.
Pyt: Rozmawialismy na temat wypadków przy pracy. Było też wspomniane o leczeniu w bazach – kiedy do tego dochodziło?
S: Wbrew temu, co się teraz opowiada, życie każdego człowieka było naprawdę cenione. Wiec jeśli zdarzał się trudny przypadek i nie można było dokonać operacji w namiocie medyków, taka osoba była zabierana na bazę postojową, gdyż też tam był szpital. I tam była leczona. Czyli operowana, a potem przetransportowana, przywieziona z powrotem na ziemię. Wypadki śmiertelne oczywiście zdarzały się, przecież tam pracowało bez przerwy ponad 100 tysięcy ludzi! Do tego trzeba jeszcze doliczyć kobiety, ludzi, którzy pracowali w ogrodach i przy zwierzętach. To są już następne tysiące. Jeszcze licząc ludzi, którzy trudnili się transportem. Następne tysiące. Nad tą całą ogromną rzeszą ludzi trzeba było zapanować. Więc i dyscyplina pracy i organizacja musiała być doskonała. I tej organizacji powinni się dzisiaj uczyć ludzie.
Pyt: Czy w Egipcie, również jakąś rolę odegrały istoty z Syriusza?
S: Oczywiście. To się już zaczęło od momentu, kiedy to Syriuszanie pomagali w przesiedleniu istot ludzkich z planety, która uległa zagładzie pomiędzy Jowiszem, a Marsem. Przez cały czas mieli swój udział i swoją rolę na Ziemi. Ich kontakt dopiero został przerwany, kiedy to urodził się wasz ziemski Jezus - czyli 2000 tysiące lat temu. Przy budowie Piramidy nie uczestniczyli – to fakt, ale to nie oznacza, że nie współpracowli z ludżmi i z przybyszami z Oriona. Wszyscy pracowali na ten jeden cel – a celem była przyszłość. Przyszłość i Era Wodnika. Czyli dzisiejsze wasze czasy, o których już wtedy głośno mówiono. Syriuszanie działali wtedy na innych zakątkach Ziemi. Do wybudowania Przesłania, którym jest Piramida, zostały powołane istoty z planety Aszun, czyli z Oriona.
Pyt: Jaki był główny powód balsamowania zwłok?
S: Jak już sama wiesz z historii, to nie tylko najważniejsze osoby były balsamowane, ale każdy kto sobie zapracował i zaoszczędził trochę złota, gdyż technologia balsamowania była kosztowna. Balsamowano nie tylko ciała ludzi, ale i zwierząt. Co to mialo na celu? Otóż – istoty przybyłe z innych planet, czyli z Oriona i Syriusza, już wtedy znaly to, co wy dzisiaj nazywacie DNA, czyli rozmnażanie komórek i ponowne wznowienie do życia. Balsamowanie nie mialo tylko na celu, żeby zachowac jak najdlużej ciało ukochanej osoby, ale żeby zachowac żywą komórkę. Bo kiedy, na przykład doszło by do tego, że wszystkie istoty ludzkie miały by opuścić Ziemię, to zostanie zachowany materiał do ponownego rozmnożenia . Czyli żywą komórkę . Bo nawet w tych spróchniałych kościach , które są teraz, jest żywa komórka. I na tej podstawie można odtworzyć człowieka.
Pyt: Samuelu, jak to się stało, że ta potężna wiedza z przeszłości nie zachowała się do dzisiaj, czy nie została w pełni przekazana?
S: Wcale nie została przekazana. Cała tajemnica została ukryta. Część tablic znajduje się w tajemniczym pomieszczeniu pod Piramidą, czyli w fundamentach i w tych komnatach. Jeszcze jedna część znajduje się w grobowcu Faraona Chufu i kilka tablic informacyjnych będzie można znależć, kiedy dotrzecie do Sfinksa. Oto cała tajemnica. Im prostsze rozwiązanie, tym trudniejszą zagadkę pozostawili ONI dla przyszłości.
Pyt: Samuelu, dlaczego wielu władców tak młodo odeszło, mimo iż nie było medycznego powodu?
S: I tutaj jestem zaskoczony takim pytaniem? Kiedy u takich osób kończyła się misja, po prostu, przychodził czas odejścia. Skończył się czas ziemskiego bytowania i wiedzieli kto ma ile czasu do przeżycia tutaj na Ziemi. I tego prawa bardzo przestrzegali. Nie próbowali przechytrzyć nawet samego Boga, mimo że ich wiedza była ogromna. Wiedzieli, po co zeszli na Ziemię. Nie czynili wyrzutów ani Bogu Re, ani Bogini Izydzie. Nie rozumię tych wszystkich ludzi, którzy uważają, że należałoby się kurczowo, za wszelką cenę trzymać tego ziemskiego życia.
Pyt: Kiedy i dlaczego zaczęła upadać cywilizacja egipska – czy Faraonom i kapłanom wymknęło się to wszystko?
S: Wcale się nie wymknęło. Po zakończeniu budowy trzeciej piramidy, czyli piramidy Mefisa, było powiedziane: w tym momencie Misja Znaku Czasu została zakończona. I też ma się zakończyć Dynastia Faraonów. Dalej już nie było spisywane, gdyż nie było potrzeby. Faraonowie pomału umierali w sposób naturalny. Byli jeszcze po drodze Faraonowie, ale nie miało to już większego znaczenia, jeśli chodzi o Misję Oriona - Faraon. Tajemnica Egiptu musiała czekać te tysiące lat do czasów obecnych. Taki był zamierzony cel – a wszystko musi się wypełnić do końca.
Fragment z sesji chanellingu telepatycznego z L.Ł. z 16 marca 2003 r:
Pyt: Jak wyglądało zaplecze budowy Piramidy Cheopsa?
S: Chociaż można by powiedzieć, warunki prymitywne, gdyż były to namioty, ale moglibyście się dzisiaj uczyć życia i organizacji pracy od tamtych ludzi. Tylko, że tamtymi ludżmi kierowały istoty z Oriona. Wszystko było bardzo precyzyjnie zorganizowane i uporządkowne. Każdy miał swoje miejsce. Namioty i pomieszczenia dla zwierząt, pomieszczenia, gdzie produkowana była żywność – i to już nie były namioty, tylko pomieszczenia budowane z kamienia. Drogi też były budowane z kamienia, bo tego kamienia było pod dostatkiem. Były baseny, sanitariaty – na tym terenie było wszystko co było potrzebne do życia i do pracy. To zajmowało od samego placu budowy kilka kilometrów. A namioty, czyli plac budowy, ciągnął się kilometr, może więcej od Piramidy. Ludzie się wymieniali i nikt nie wykonywał pracy niewolniczej.
Fragmenty z sesji chanellingu z L.Ł. z 2 lipca 2003 r:
Pyt: Samuelu, czy faktycznie w Piramidzie znajdują się komnaty leczące, regenerujące chore komórki ciała?
S: Oczywiście, że są i to w każdej komnacie. A o największej sile działania, regenerującej ciało, posiada Piramida, gdzie schodzi się w dół, do podziemi. Jedna komora – komnata jest ciągle do dyspozycji ludzi, tylko naukowcy ją zamknęli i nie pozwalają wejść.
Fragment z sesji chanellingu telepatycznego z L.Ł. z 22 maja 2003 r:
S: Port, przez który odbywał się transport drewna na budowę, znajdował się powyżej dzisiejszego Kairu i nazywał się za czasów Chufu - IR. Kiedy był przypływ Nilu, transport spływem był najszybszą drogą transportu. Przy pracy wykorzystywano też zwierzęta: muły i osiołki do prac lekkich. Muły pracowały też na samej budowie przy noszeniu wody i oraniu ziemi. Konie były używane tylko do wyższych celów, do przemieszczania się ludzi.
Jeśli chodzi o pożywienie, to spożywano w całym Egipcie cebulę, czosnek, chodowano też warzywo podobne do brokuły. Były całe gaje oliwne, z czego robiono oliwę.
Przy tym dziele Chufu, pracował Górny i Dolny Egipt. Była chodowana kukurydza, z czego robiono wszystko. Jako owoc i jako mąka na placki. Używano też kukurydzę w postaci zielonej na sałatę. Kukurydza też dobrze spasała zwierzęta. Chodowano barany. Z tego było mleko, sery, mięso i wełna na odzienie. Chodowano jedwabniki - z tego były materiały. Były też przepiórki i króliki sprowadzone z Afryki. Chodowano różnego rodzaju owoce. Winogron, pomiędzy drzewami oliwnymi. Potem – len, a przy brzegu Nilu, bujnie rósł tatarak. Krokodyle dawały nie tylko skóry, ale i jajka oraz mięso. To było pożywienie, które produkowano w Egipcie. Dodatkowo przypływały statki z żywnością z innych krajów.
Ogromnym zaszczytem było pracować przy zwierzętach. Zwierzęta były słabością Boga Re - Marduka. Kontakt telepatyczny z Re – Mardukiem mieli Cheops i Juno. Mowa telepatii byla znana i powszechnie stosowana. Hemen, jako budowniczy był bardzo mądry, gdyż pobierał bezpośrednie nauki od Enki i na plac budowy przybył z polecenia Enki.
Takich mistrzów, przybyłych z polecenia bogów mistrzów było dużo. Trzeba było przydzielać prace, więc takie nauki otrzymywali też kapłani z ust samego Enli.
Służby medyczne były szkolone przez boginie, które przybyły na Ziemię z planety Nibiru. Całe zastępy pracowały przy tym dziele, jakim jest Piramida, która miała być nie tylko Kodem, ale i ratunkiem dla ludzi, którzy będą żyć w Erze Wodnika.

