Slęża
Jak sami Państwo ujrzycie, podjęcie prac archeologicznych na szczycie Góry Ślęża jest ze wszech miar przedsięwzięciem zacnym i wielkiej wagi, nie tylko dla Polski, ale i dla wartości historycznej całego świata. Na tej stronie przekażemy kwintesencję najważniejszych informacji z prowadzonych na szczycie Ślęża badań archeologicznych, zaś w miarę posuwania się wydarzeń, nie omieszkamy Państwa na bieżąco informować. Nauczeni doświadczeniem - informacje będą się ukazywać w stosownym do rozgłosu czasie.
Zanim zaczniemy uchylać artefakty z przeszłości i opisywać, jak sama Ślęża pojawiła się w scenariuszu naszej Misji, proszę zwrócić uwagę na fragment publikacji Andrzeja Kotowieckiego z Cieszyna p. t. ‘’Śląski Olimp „”:
....... Gdy patrzymy na Masyw Ślęży ( Ślęża, Wieżyca i Gozdnica ) z lotu ptaka to przypomina on układ w gwiazdozbiorze Oriona lub też układ piramid w Giza w Egipcie. Jednocześnie układ ten jest identyczny do tego, jaki można zaobserwować na Ziemi w 10450 p.n.e. i wcześniej. Czy przypadkiem piramidy nie wskazują, że należy poszukać masywu górskiego podobnego do nich, aby poznać
tajemnicę przechowywanego tam archiwum i tajemnicę ludzkości?
Zgodnie z najnowszymi badaniami archeologicznymi najstarsze ślady pobytu człowieka na Ślęży pochodzą z młodszej epoki kamienia, czyli ok. 4500 do 1900 p.n.e. Powstanie ośrodka kultowego wiąże się z ludem starej kultury sumeryjskiej w Mezopotamii, gdzie bóstwo symbolizuje żywioł wodny EA. Legendy Sumerów mówią o bliżej nieokreślonej rasie pół ryb? pół ludzi, którzy przypłynęli w górę rzeki z bogiem Oannesem ( Enki ) i nauczali oni ludzi sztuki pisania, budowania miast, uprawy roli i wykorzystywania metali. Ea nie jest pochodzenia sumeryjskiego, zostal przez nich przemianowany na Enki. Zresztą wiele miast sumeryjskich jest pochochodzenia przedsumeryjskiego należącego do kultury El Obeid. Sumerowie i Babilończycy uważali , że ich cywilizację założyła grupa istot zimnowodnych. Przewodnikiem tej grupy był Oannes, a wlaściwie Ea, gdyż imię Oannes zostało zhellenizowane przez historyka Berossosa. Pojawia się on pod postacią boga ryby.
Najbardziej zadziwiająca jest jednak historia związana z Graalem. Opiekunem i strażnikiem Graala jest właśnie rybak. Czy przypadkiem Graal nie jest ukryty na Ślęża?"
Otóż - na potwierdzenie prawdziwości informacji uzyskiwanych przez medium z Wrocławia, Panią Lucynę Łobos, otrzymaliśmy wskazówki do przebadania szczytu pradawnej Góry Ślęża pod Wrocławiem. Zanim podjęliśmy jakiekolwiek kroki w kierunku torowania drogi na Ślężę, najpierw Lucyna Łobos dokonała kilkakrotnych pomiarów radiescezyjnych we wnętrzu kościółka i prowadzona kluczem energetycznym przez Opiekuna Misji – spowodowała odblokowanie energetycznego zabezpieczenia terenu, które skutecznie do tej pory uniemożliwiało dostanie się do wnętrza góry ( tym sposobem na Ziemi jest jeszcze zablokowanych wiele wejść do starożytnych miejsc )
Ślęża – nie była zbyt łatwym obiektem do uzyskania potrzebnych zezwoleń na penetrację archeologiczną. Przekonanie naukowców o braku jakichkolwiek naukowych podstaw do archeologicznej penetracji tego terenu, też nie było proste do otwarcia natychmiastowej współpracy. Jednak zbieg sprzyjających okoliczności pozwolił nam na nawiązanie przyjaznych stosunków z właścicielami obiektu sakralnego na szczycie Góry, który jako chrześcijański kościółek przechodził wielokrotne ataki grup satanistycznych, doprowadzając tę świątynię do stanu dewastacji. Z całego serca, jako osoby ściśle związane z terenem ziem dolnośląskich, podjęliśmy się obowiązku wyremontowania zdewastowanego kościoła. Tak została nawiązana przyjaźń pomiędzy Fundacją The Mysteries of the World a Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym we Wrocławiu.
![]() |
Podpisanie umowy z Instytutem w sprawie wykopalisk na Ślęży |
Jednym z elementów naprawy była posadzka kościoła. Aby dokonać takiego remontu na obszarze historycznym, zachodzi najpierw konieczność kulturowego przebadania warstw podziemnych. I tutaj szczęśliwie, nawiązaliśmy współpracę z naukowcami, dla których Ślęża jest nie tylko obiektem wieloletnich badań, ale i prawdziwie jest bliska ich sercom.
Po wyrażeniu zgody na tego rodzaju działanie przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, została nawiązana prawna współpraca z Instytutem Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego - i na bazie pomiarów radiescezyjnych Pani Lucyny Łobos oraz pomiarów geo-radarowych Dr Adama Szynkiewicza z Instytutu Badań Geologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego – badania archeologiczne zostały rozpoczęte.
Już w pierwszych tygodniach zaawansowanych prac wykopaliskowych, informacje z przekazów zaczęły potwierdzać się namacalnie, wbrew wcześniejszym opiniom, iż nasze oczekiwania są nieuzasadnione z naukowego punktu widzenia. Jedynie drogą finansowania tego przedsięwzięcia byliśmy w stanie uzyskać przychylność i możliwość współpracy.
Już podczas pierwszej wizyty przedstawicielstwa naszej Fundacji na Ślęży, po dopełnieniu prawnych formalności, odbyła się już 1 października 2004 roku, otwarta Konferencja prasowa we Wrocławiu, na której kierownik ekipy archeologicznej na Ślęży, dr Aleksander Limisiewicz udzielił dziennikarzom wywiadu z przekazaniem wyników prac badawczych na Ślęży z pierwszych tygodni wykopów.
![]() |
Konferencja prasowa we Wrocławiu 1 października 2004 |
A oto fragmenty wypowiedzi Dr Archeologii Aleksandra Limisiewicza na rzeczonej konferencji prasowej, zorganizowanej przez Radną miasta Wroclawia p. Beatę Dobrucką w siedzibie Prezydenta Miasta , 1 X 2004r. we Wrocławiu. Wystąpienie dr Limisiewicza było połączone z prezentacją ekranową zdjęć ze szczytu Ślęży.
![]() |
Dr Aleksander Limisiewicz |
W pierwszym wystąpieniu Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, pana Andrzeja Kubika, zostało powiedziane:
cyt. „ ... Dyr A.Kubik: Dzień dobry Państwu. Na wniosek dyrektora Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, księdza Tomasza Zająca, zostało wydane pozwolenie na prowadzenie prac związanych z wymianą posadzki w Kościele Najświętszej Marii Panny w Sobótce.
Tak się szczęśliwie złożyło, że była to również okazja do przeprowadzenia badań, które dotychczas nie miały szansy na ich zaistnienie. Sponsorem i finansującym te działania jest polonijna Fundacja "The Mysteries of the World" z Chicago. Dzięki środkom uzyskanym przez tę Fundację, można było te kosztowne i długotrwałe badania podjąć.
Na górze Ślęża od dawna są prowadzone badania archeologiczne, ale tylko poza obszarem kościółka, a teraz przy tej okazji można było przeprowadzić badania nieinwazyjne, badania georadarowe, potwierdzające występowanie pewnych anomalii, z tym, że potwierdzić je można było tylko poprzez bezpośrednie badania archeologiczne.
I tak się szczęśliwie złożyło, że jest grupa archeologów Uniwersytetu Wrocławskiego i zespół pod kierownictwem dr Aleksandra Limisiewicza, który podjął te prace. Jak sądzę, historia Sobótki jest bogata i mniej więcej znana – ale to co łączy Dr Limisiewicza, trochę Państwu przybliży – i na podstawie historii pisanych i nie pisanych opowieści o Sobótce, da urealnienie tych faktów na podstawie konkretnych dowodów rzeczowych. Panie doktorze, bardzo proszę.
Dr A.Limisiewicz : Dzień dobry Państwu, Olek Limisiewicz.
Badania na Ślęży prowadzone są od bardzo wielu lat, zaczęte jeszcze w osiemnastym wieku. Badania takie, które doprowadzały do opisania znalezisk. Następnie, od końca dziewiętnastego wieku są prowadzone badania wykopaliskowe – i tutaj szereg nastawających po sobie archeologów, to rzeczywiście jest wielki dorobek nauki w ogólności. Po wojnie, prace prowadziły dwie jednostki – Polska Akademia Nauk i Uniwersytet Wrocławski. Tak się ustaliło, że generalnie szczytem i kręgami świątynnymi sprzed 2.5 tys. lat, zajmuje się Uniwersytet Wrocławski , natomiast śladami działalności gospodarczej w większym stopniu zajmuje się PAN, w osobie prof. Domańskiego.
Badania na szczycie Ślęży, w obrębie zamku, prowadzone są głównie przez UW, w większości ze środków Wojewódzkiego Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków. Są to badania, które doprowadziły do narysowania przebiegu zamku, ale tak jak mówił konserwator, do tej pory nie udało nam się wejść do tego punktu centralnego, do kościoła, gdzie tak naprawdę nie spodziewaliśmy się, że natrafimy na jakieś większe ilości zakopanych substancji zabytkowych ponieważ kościół powstał u schyłku XVII – w zasadzie w XVIII wieku - w XV wieku go przebudowywali, czyli są to wielkie prace budowlane.
W trakcie tych badań okazało się, że kościół w niewielkim tylko stopniu zniszczył zamek, dlatego zamek zachował się dość dobrze właśnie pod kościołem. W tym miejscu było naturalne obniżenie terenu i zachowały się bardzo dobrze mury i udało nam się odkryć budynek Palacjum, czy główny budynek w którym zamieszkiwał książę, czy jego urzędnik, jak również inne budynki z tego okresu. Zamek jest datowany na wiek czternasty, powstał prawdopodobnie w latach czterdziestych XIV wieku, chociaż tu nie można wykluczyć, że mógł powstać wcześniej.
I tu, jeśli państwo pozwolą zaprezentuję kilka zdjęć, które pozwolą na opisanie znalezisk ...
[ zdjęcie I ] ....Państwo widzą, to jest Ślęża od strony Sulistrowiczek.
[ zdjęcie II ] ....Ściana wschodnia Palacjum z wejściem, doskonale zachowane, nieco dalej znajduje się przysklepione okienko i to jest największy budynek na tym miejscu. Wykopy są jeszcze niewielkie, odsłoniliśmy mniej więcej dopiero połowę dostępnego nam terenu, czyli jeszcze nie można zrobić porządnego zdjęcia.
Odkryliśmy też zejście do przyziemia tej warstwy leżącego po przeciwnej stronie budynku od strony wschodniej, było przysklepione tak samo jak piwnica, która znajdowała się pod tym budynkiem – była przysklepiona.
Sklepienia były zniszczone w trakcie budowy kościoła i te głazy, które widać na dalszych zdjęciach, to są głazy blokujące sklepienia, które spadły, przez co mamy wielki kłopot, żeby je usunąć.
W trakcie tych prac pod amboną, znajdowała się podmurówka - i na samym dnie tej podmurówki znależliśmy fragment rzeżby kamienej, wykonanej z granitu, które powstały w dwóch różnych okresach geologicznych. To jest granit starszy – on jest bardziej kruchy i gorzej się zachowuje.
A tutaj jest zdjęcie kolorowe i malo co widać śladów rzeźbienia, ale na następnym zdjęciu już zobaczymy znacznie lepiej. Proszę zwrócić teraz uwagę, że mamy tu do czynienia ze stwarzaniem korpusu, zakończonym rodzajem skrzydełka. I domyślamy się, że mamy tu do czynienia z uskrzydlonym stworem fantastycznym, czyli mamy do czynienia ze smokiem.
Nie byłoby to nic dziwnego, ponieważ ta rzeźba wypadła w trakcie remontu z muru kościelnego - szczytu kościelnego, ale w Sobótce w muzeum znajduje się fragment rzeźby z bardzo podobnym zakończeniem skrzydełek – to jest druga część tej samej rzeżby.
I teraz jak Państwo widzą na zdjęciu – to jest podstawa tej samej rzeźby, tak samo półokrągła jest jej podstawa, którą żeśmy znaleźli – więc te rzeźby prawie można ze sobą skleić. Wprawdzie granit nie pęka tak samo jak szkło czy ceramika, ale one idealnie do siebie pasują jeśli chodzi o wymiary, sposób wykonania i sposób obróbki tego kamienia.
Jak Państwo się domyślają z obrazu, to był tył tego zwierzęcia. Przód został znaleziony również na szczycie ok. 50 metrów od szczytu w rumowisku skalnym pod koniec XIX wieku – był eksponowany przy źródle św. Jakuba i był nazywany Smokiem czy Gryfem, ale najczęściej występowal pod nazwą Sfinks. Mamy miniaturowe odlewy tej rzeźby, więc będziemy usiłowali dopasować już trzy kawałki tej samej rzeźby - jak sądzimy – do siebie.
Jeżeli mielibyśmy tu do czynienia ze Smokiem, a jest to temat występujący od końca XI wieku we Francji Pn i Pn Włoszech i jest to temat bardzo symboliczny i bardzo chrześcijański, to sądzimy, że ta rzeźba wywodzi się z okresu romańskiego, czyli wczesnego średniowiecza, czyli najprawdopodobniej łączy się z obecnością mnichów regularnych na Ślęży. Do tej pory nie było żadnej interpretacji i zastanawiano się, czy ona jest nowożytna czy starożytna, czy ona jest wczesnośredniowieczna i - to jest tylko myśl, koncepcja, hipoteza, że mieliśmy do czynienia z potężną figurą o wymiarach ponadnaturalnych, datowaną na okres wczesnoromański, czyli na pierwszą połowę XII wieku, wtedy kiedy mnisi, kiedy Augustianie znajdowali się na szczycie Ślęży. Czego możemy się spodziewać dalej?
Ponieważ Konserwator Zabytków wspomniał o tym, że były prowadzone badnia georadarowe, przy użyciu zaawansowanej technologii, chciałbym Panstwu powiedzieć, że te niebieskie i czerwone plamki wskazują na wystąpienie pewnego rodzaju anomalii – inaczej, tutaj rozchodzą się fale z nieco inną prędkością niż prędkość światła. To co widzimy po prawej stronie, to jest odpowiednik korytarza, który Państwu pokazywałem – natomiast po lewej stronie widzimy następną anomalię – i to jest mur barokowy, który powstał w trakcie budowy kościoła - a tutaj, prawie że po środku jest mur do którego żeśmy jeszcze nie dotarli. Jeżeli ten mur jest, to będziemy mieli - z pięknie zbudowanym w kwadrat - dziedzińcem zamku.
Na dzisiaj tyle mogę powiedzieć.
Ps. Zadziwiającym był fakt, że polskie media prawie przemilczały sprawę wykopalisk na Ślęży?
Na czas obecny - po wydrążeniu przestrzeni do penetracji archeologicznej wewnątrz kościoła i wykonaniu koniecznych zabezpieczeń, zarówno terenu jak i budowli samego kościoła - następuje szykowanie się ekipy badawczej do drążenia pionowego - metodą studniową - już do poziomu trzeciego podziemnej warstwy zamkowej i zejścia już do starożytnej kopalni.. Zejście do tych podziemi jest przewidziane na sezon archeologiczny 2006 roku.




